Maleńczuk & Waglewski
Projekt „Koledzy” to pomysł niezwykły. Dwóch uznanych muzyków – Maciej Maleńczuk i Wojciech Waglewski - podjęło się zadania wyjątkowo niekomercyjnego. A efekt okazał się zupełnie inny.
Zderzenie tych dwóch osobowości i zebrany na okoliczność tego spotkania repertuar to mieszanka wybuchowa! Znaleźć można tutaj światowe bluesy Johnny Casha - „Ring of fire” i pieśni Stanisława Grzesiuka – „Bal na Gnojnej”, „Komu dzwonią”, „Niech żyje wojna”. Maleńczuk znany, mniej znany, najnowszy, ale zawsze wyrazisty – piosenkowy albo pieśniarski, wreszcie Waglewski znany doskonale – np. z „Bo Bóg dokopie”, albo z muzyki do nowego filmu Bogusława Lindy, ale i premierowy, z zupełnie nieznanym dotąd obliczem. Z jednej strony prześmiewczy, radykalnie przyglądający się naszej „klasie politycznej”, kiedy indziej refleksyjny i niezwykle ujmujący z prawdziwymi
ponadklasowymi i ponadpolitycznymi songami.
Na płycie, oprócz wokali i gitar Macieja Maleńczuka i Wojciecha Waglewskiego, kilka razy usłyszeć można trąbki Antoniego „Ziuta” Gralaka i harmonijkę ustną Bartosza Łęczyckiego, najlepszego harmonijkarza roku 2005 w Polsce wg czytelników kwartalnika „Twój Blues”.
„Każdy nasz koncert jest nową przygodą, nowym niezwykłym wyzwaniem” – mówi Waglewski o występach z Maćkiem Maleńczukiem. Ich koncerty to proste, akustyczne gitarowe granie, które obecnie powraca do łask w Europie i za oceanem.
Mimo iż artyści zakończyli już projekt wspólnych koncertów związanych z płytą„Koledzy”, zdecydowali się jeszcze raz wystąpić razem dla sopockiej publiczności na Festiwalu TOPtrendy.
Zdjęcia: www.gimmickmedia.com
Zderzenie tych dwóch osobowości i zebrany na okoliczność tego spotkania repertuar to mieszanka wybuchowa! Znaleźć można tutaj światowe bluesy Johnny Casha - „Ring of fire” i pieśni Stanisława Grzesiuka – „Bal na Gnojnej”, „Komu dzwonią”, „Niech żyje wojna”. Maleńczuk znany, mniej znany, najnowszy, ale zawsze wyrazisty – piosenkowy albo pieśniarski, wreszcie Waglewski znany doskonale – np. z „Bo Bóg dokopie”, albo z muzyki do nowego filmu Bogusława Lindy, ale i premierowy, z zupełnie nieznanym dotąd obliczem. Z jednej strony prześmiewczy, radykalnie przyglądający się naszej „klasie politycznej”, kiedy indziej refleksyjny i niezwykle ujmujący z prawdziwymi
ponadklasowymi i ponadpolitycznymi songami.
Na płycie, oprócz wokali i gitar Macieja Maleńczuka i Wojciecha Waglewskiego, kilka razy usłyszeć można trąbki Antoniego „Ziuta” Gralaka i harmonijkę ustną Bartosza Łęczyckiego, najlepszego harmonijkarza roku 2005 w Polsce wg czytelników kwartalnika „Twój Blues”.
„Każdy nasz koncert jest nową przygodą, nowym niezwykłym wyzwaniem” – mówi Waglewski o występach z Maćkiem Maleńczukiem. Ich koncerty to proste, akustyczne gitarowe granie, które obecnie powraca do łask w Europie i za oceanem.
Mimo iż artyści zakończyli już projekt wspólnych koncertów związanych z płytą„Koledzy”, zdecydowali się jeszcze raz wystąpić razem dla sopockiej publiczności na Festiwalu TOPtrendy.
Zdjęcia: www.gimmickmedia.com



